Archos Diamond Gamma

Archos Diamond Gamma

Kategorie: Recenzje

Data dodania: 10 września 2018

Moje wcześniejsze przygody z telefonami francuskiego producenta – Archos, nie były zbyt owocne, co możecie przeczytać w tekście pod tytułem “Nie wszystko złoto co się świeci, czyli recenzja Archos Sense 50 DC”. Dlatego też z pewną dozą ostrożności podszedłem do nowego produktu tego producenta, który wylądował w moich rękach.

Proszę Państwa, przed wami bohater dzisiejszej recenzji – Archos Diamond Gamma.

 

Archos Diamond Gamma

Głównym wyznacznikiem, dla którego postanowiłem przetestować ten telefon, był stosunek parametrów do ceny, mianowicie:

  • 8 rdzeniowy procesor Snapdragon S435
  • 3GB pamięci RAM
  • 32GB pamięci dla użytkownika
  • 5,5’ wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD (1280x720px)
  • System Android 7.0

Naszego bohatera obecnie można kupić za około 800 zł na znanym polskim portalu aukcyjnym, co jest ceną odpowiednią jak na te parametry.

Zawartość pudełka jest dla mnie co najmniej zagadką – przekazany zestaw recenzencki w zestawie miał tylko ładowarkę o natężeniu 1,5A oraz kabel microUSB. Bez słuchawek, bez krótkiej instrukcji obslugi. Dziwne, gdyż szukając informacji o słuchawkach znalazłem inne recenzje z informacją, że w zestawie znajdują się słuchawki. Może taki mały bug producenta firmy PR.

Archos Diamond Gamma

Gamma posiada ekran o przekątnej 5,5’ z rozdzielczością HD. Boczne ramki wyświetlacza są dosyć wąskie, natomiast górna jak i dolna – trochę za szerokie. Porównując do ostatnio testowanego przeze mnie Huawei P20 Lite – Archos wydaje się “sporą kobyłą”. Na przodzie ekranu znajdziemy trzy przyciski do obsługi telefonu, aparat, czujnik światła, głośnik do rozmów oraz diodę powiadomień. Co najważniejsze, na środkowym przycisku zamontowany jest czytnik biometryczny. Z dołu znajduje się wejście na Micro USB, z góry natomiast wejście Jack 3,5mm. Z prawej strony – przycisk blokowania ekranu oraz tackę na karty SIM/microSD, z lewej strony – przyciski do kontrolowania głośności w telefonie. Ciekawy jest tył, ponieważ mamy tam niewystający aparat jak i diodę do doświetlenia zdjęć oraz delikatny logotyp producenta.

W końcu testowany telefon, który nie ma wystającego aparatu i leży prosto na biurku. Plus 10 punktów do komfortu używania.

Umiejscowienie czytnika biometrycznego nie jest dla mnie wygodne. Po przygodach z Asus Zenfone 3 oraz P20 Lite stanowczo preferuję czytnik z tyłu obudowy niżeli przodu ekranu. Nie mam zbyt wielu zastrzeżeń co do działania czytnika w testowanym przeze mnie urządzeniu – nie jest on najwyższych lotów, że w 100% sytuacji rozpoznaje odcisk, ale.. Takich poprawek było mało i nie były jakoś mega denerwujące, więc spokojnie można ocenić go w sposób bardzo dobry.

Krótko o jakości wykonania obudowy. Nie ślizgała mi się w rękach, posiada delikatnie zaokrąglone ramki wokół wyświetlacza, jest dobrze spasowana, a podczas użytkowania, potocznie pisząc – nic nie skrzypiało. Trochę bałbym się o tylną część plecków, która wykonana jest z plastiku – już po dłuższym czasie użytkowania pojawiły się rysy. Dlatego jest to telefon, który należy dosyć szybko wyposażyć w jakikolwiek case, aby nie został zbyt szybko porysowany np. przez klucze w kieszeni. Natomiast w ogóle nie martwiłbym się o przód ekranu, który jest bardzo dobrze wykonany.

Czerwone akcenty w telefonie wyglądają wprost obłędnie.

Ekran jest dla mnie zagadką – 5,5’ o relatywnie wąskich ramkach z rozdzielczością tylko HD? Widzę tutaj sporo zmarnowanego potencjału na ekran o większej rozdzielczości. Poza tym jeżeli chodzi o jasność, kolorystykę – wszystko było dla mnie wystarczające do codziennego użytkowania. Codzienna lektura Feedly do porannej kawy, obejrzenie czegoś na YouTube – było przyjemnością. W opcjach znajdziemy również możliwość dostosowania wyświetlania kolorów na ciepłe lub zimne.

W poprzednio testowanym przeze mnie modelu firmy Archos, były problemy z automatycznym ustawieniem jasności ekranu. Na szczęście tutaj tego nie doświadczyłem, jasność wyświetlacza była odpowiednia, zarówno podczas porannego picia kawy, jak i jazdy autem z nawigacją. Czasami zdarzyła się sytuacja, że należało zwiększyć jasność podczas korzystania z telefonu w pełnym słońcu.

Archos Diamond Gamma

Telefon posiada jedną, ale to bardzo ciekawą opcję nazwaną aktywnymi krawędziami. Dzięki odpowiedniej konfiguracji możemy dla przykładu ustawić jasność ekranu przesuwając w dół lub górę obie krawędzie wyświetlacza. Przesuwając tylko jedną krawędź jesteśmy w stanie przenosić się pomiędzy aplikacjami. Ciekawy patent, nigdy tego nie widziałem, a często się sprawdza podczas codziennego użytkowania. Jeszcze lepiej by było gdybyśmy mogli samodzielnie przypisać akcje do takich opcji.

Wielokrotnie w poprzednich recenzjach wspominałem, że idea DualSIM w telefonach to samo dobro i nadal podtrzymuję to zdanie. W Archos Diamond Gamma mamy do czynienia z hybrydowym trybem DualSIM co oznacza, że albo użyjemy drugiej karty SIM, albo włożymy dodatkową kartę microSD.

Telefon posiada wbudowana pamięć 32GB, z czego dla użytkownika zostaje około 24GB na instalacje niezbędnych aplikacji. Nie wykorzystałem tego co oznacza, że jest to dla mnie pojemność w pełni wystarczająca. Po instalacji – zostało mi wolnego około 14GB wolnego miejsca. Jeżeli jednak nam zabraknie tego miejsca – możemy użyć dodatkowej karty microSD o pojemności do 128GB.

Archos Diamond Gamma

Kolejny raz nawiązując do poprzedniej recenzji urządzenia tego samego producenta – przeszkadzało mi to, że w Sense 50 DC zastosowano USB typu C, które nic nie dawało. W Gamma mamy do czynienia z wejściem microUSB, które niestety posiada swoje ograniczenia – np. ładowanie odbywało się stanowczo za długo, bo około 3-4 godzin z ładowarką, która maksymalnie mogła przekazać prąd o natężeniu 2,5A. Dlaczego nie idziemy w USB typu C, ale z szybkim ładowaniem, które pozwoliło by nam szybciej mieć w pełni naładowany telefon? Dlatego, że to budżetowiec?

Plusem jest to, że producent pozostawił złącze słuchawkowe. Momentu, w którym muszę nosić dodatkową przejściówkę, aby móc posłuchać muzykę nigdy nie zaakceptuję.

Co do muzyki – wbudowany głośnik w zupełności wystarcza do oglądania YouTube, posłuchania muzyki, ale co dziwne – nie jest wystarczająco głośny do prowadzenia rozmów telefonicznych na głośniku i jak dla mnie jest on stanowczo za cichy w takich sytuacjach. Prowadzenie takiej rozmowy w telefonie nie jest najprzyjemniejsze. A tym bardziej w aucie.

Gamma posiada baterię, której nie można wymienić o standardowej pojemności 3000mAh. Szkoda tylko, że standardem nie jest czas użytkowania – zdarzało się, że po kilku godzinach (około 3 lub 4) pojawiał się komunikat o niskim stanie baterii. Najbardziej było widać to w przypadku, gdy stan spadł na 20% – tutaj pozostało już tylko kilka chwil na działanie telefonu.
A mówię tutaj o standardowym używaniu telefonu, czyli Facebook, Twitter, trochę YouTube, Spotify… Nic szałowego.

Nie sposób nie wspomnieć o oprogramowaniu, które było największą bolączką tego telefonu. Cała nakładka nazwana jest Nubia UI i jak dla mnie – jest to totalna porażka. Znalezienie ustawień oszczędzania energii było ponad moje siły.  Tłumaczenie nie zawsze jest wykonane poprawnie. Zdarza się znaleźć zdanie napisane w języku polskim jak i angielskim jednocześnie. A najgorsze jest to, że nie jest to dostosowane do języka polskiego. Dla przykładu pokażę aplikację Spotify w menu powiadomień. Wszystko totalnie rozjechane.

W jaki sposób przełączacie widok aplikacji, aby się dostać do tych dawno otwartych? Ja jestem przyzwyczajony, że muszę kliknąć przycisk zadań na dole ekranu i mam całą listę aplikacji. A tutaj? Cóż, nie znalazłem takiej opcji. A jeżeli istniała to niestety w ogóle nie działała i musiałem się przełączać pomiędzy aplikacjami używając aktywnych krawędzi.

Sterowanie głośnością powinno wyglądać dla mnie w sposób taki, że używając bocznych przycisków mam możliwość sterowania głośnością dzwonka, multimediów jak i alarmów. A w przypadku Archos Diamond Gamma – sterujemy tylko jednym elementem. Jeżeli chcemy zmniejszyć głośność multimediów przez obejrzeniem czegoś na YouTube – zapraszam do Ustawień systemowych. Dlaczegooooo?

W każdym telefonie powinna być opcja zrobienia zdjęcia bez zbędnego odblokowywania ekranu – tutaj też jest. Szkoda tylko, że niestety nie działa poprawnie. Ani razu nie udało mi się uruchomić w taki sposób aparatu, zawsze prosiło o kod PIN lub odcisk palca.

Systemowe aplikacje stoją na neutralnym poziomie. Dziwi mnie tylko, dlaczego zegar potrzebuje dostępów do moich SMSów i dostępu do plików na urządzeniu. Albo latarka – najlepszy przykład, bo nie uruchomicie jej dopóki nie dostanie odpowiednich uprawnień. Producencie – żart?

Podczas używania zdarzało się, że aplikacje po prostu się zamykały same. Najczęściej tego doświadczyłem używając Spotify. Średnio co trzy piosenki musiałem uruchamiać aplikację od nowa, bo się sama zamknęła. Twitter, Facebook podczas scrollowania lub otwierania nowego zdjęcia także się zamykały.

Archos Diamond Gamma

Jeżeli myślicie, że powyższe wpadki to najgorsze, co mogło się przytrafić temu telefonowi, to koniecznie przeczytajcie poniższy akapit.

Jestem fanem rozwiązań Microsoftu. Ekosystem Office365 to moja domena. Poczta, pliki, Teamsy i inne… Intune, wdrażanie polityk ostatnimi czasy bardzo mocno są grane. Pierwszy zgrzyt pojawił się podczas próby konfiguracji Outlooka z serwerem Microsoftu – aplikacja się cofała do ekranu głównego bez żadnego komunikatu. Hasło? Nie, jest dobrze wpisane. Połączenie z Internetem? Poprawne. Ok, spróbuję może skonfigurować OneDrive i OneNote – tutaj aplikacje już się cofały do ekranu głównego, ale z błędem.

Szybkie googlowanie i się okazało, że spora część telefonów z wersją Androida 7.1.1 posiada te same błędy. Zarówno LG, Lenovo jak i innych producentów. Nikt nie znalazł na to fixa. W ten oto właśnie sposób musiałem przeżyć całkiem spory czas bez dostępu do zasobów swojego małego bloga.

Na oglądanie seriali również poświęcam całkiem sporo czasu – spróbujcie jednak zainstalować Netflixa na tym urządzeniu. Po prostu się nie da. Nie jest widoczny w sklepie, a system nie spełnia jakichś wymagań. Jakich? Chyba jedynie chiński producent tylko wie.

Tak poza tym – pobranie aplikacji często zajmowało dwa dni. Tak, dwa dni. Testowałem na 4G, Wi-Fi, restartowałem ustawienia, czyściłem ustawienia Google Play, sprawdzałem różne porady z Google… Cóż po prostu system stwierdził, że 15 aktualizacji do oprogramowania pobierze np. dopiero jutro, bo dziś się zwiesi na pasku „Pobieranie” albo „Oczekiwanie na pobranie”. I tyle.

A jak telefon miał dobry humor, to pobierał aplikacje bez problemu. I nie, to nie była wina urządzenia, tylko oprogramowania. Testowałem dwa różne modele tego urządzenia.

Krótko mówiąc – telefon fajny, ale oprogramowanie do wymiany.

Archos Diamond Gamma

Najnowsza wersja systemu, którą miałem zainstalowaną na telefonie to był Android 7.1.1 z poprawkami z pierwszego kwietnia 2017. Yep, to nie żart primaaprilisowy. Ostatnie poprawki bezpieczeństwa sprzed ponad półtora roku. Wersja interfejsu Nubia to 5.17.6.2

Jeżeli chodzi o aparat – nie mam zastrzeżeń. Za tę kwotę i w tym segmencie cenowym sprawdza się o wiele lepiej niżeli testowany przeze mnie wcześniej Archos Sense 50 DC. Ten telefon przynajmniej potrafi zrobić normalne zdjęcie. Nie jest to oczywiście najszybszy aparat jaki kiedykolwiek widziałem – na zrobienie zdjęcia w trybie HDR należy poczekać około 3 do 5 sekund, co czasami może być denerwujące.

Zresztą najlepiej będzie jak zobaczycie sami jakie zdjęcia robi Archos Diamond Gamma – na przykładzie góry Ślęża. Bardzo ładne widoczki, polecam się przejść osobiście.

Jeżeli nie chcecie ozdobić swoich zdjęć znakiem wodnym firmy Nubia – przejdźcie od razu do opcji Aparatu i wyłączcie tę opcję.

Archos Diamond Gamma

Archosa testowałem około miesiąc – największą bolączką tego telefonu jest system. Zarówno brak jakichkolwiek aktualizacji bezpieczeństwa od Google jak i nakładka. Po prostu nie jest to nakładka odpowiednia dla mnie. Może osoby, które mniej używają Androida bardziej polubią ten „zabawkowy” styl. Wygląda mi to w sumie na celowy zabieg. Im mniej opcji tym mniej można zepsuć. Szkoda tylko, że nie można ich gdzieś włączyć. Sama jakość wykonania telefonu, zdjęcia, dźwięk – to wszystko przyciąga do niego.

Tylko co nam z plusów, skoro nie jesteśmy w stanie poprawnie pracować na telefonie, bo nie wiemy czy w danym momencie zainstaluje nam się poprawnie aktualizacja lub nowe oprogramowanie?