Dysk SSD Transcend 230S – 512GB

Dysk SSD Transcend 230S – 512GB

Kategorie: Recenzje

Data dodania: 1 lipca 2018

“640 KB pamięci operacyjnej powinno każdemu wystarczyć.” – miał powiedzieć kiedyś Bill Gates. , ale nie mogłem sobie odpuścić, aby nie rozpocząć recenzji od tej wypowiedzi. (źródło: Wikiquote)

Postęp technologiczny pamięci masowych rozwija się w bardzo dobrym kierunku. Przeszliśmy z powolnych dysków talerzowych w i zapisu jak i odczytu. Kolejne były dyski oparte na szybkich pamięciach flash. Mówimy np. o popularnych pendrive, kartach SD i pokrewnych oraz właśnie obecny standard dysków czyli SSD.

I tutaj historia potoczyła się już szybko. Dyski SSD opanowały rynek, są coraz bardziej dostępne dla konsumentów. Bardzo duża wydajność w porównaniu z dyskami talerzowymi, w miarę przystępna cena, coraz większe pojemności zapisu i wytrzymałość.

Miałem już kilka dysków SSD w swoich komputerach. Pierwszym jakim miałem był Samsung 840PRO prawie 5 lat temu, a później pojawiły się kolejne. Jak możecie przeczytać w moim poprzednim wpisie, miałem Samsunga Evo 840, Adata SP550  i kolejny model Samsung SM841…

Obecnie moja konfiguracja posiada dysk 120GB jako dysk systemowy, dwa dyski 250GB SP550 na wirtualizację i dysk talerzowy 1TB przeznaczony na wszelkiej maści obrazy systemów, archiwizację i inne potrzeby.

Patrząc na ceny dysków opartych o pamięci flash musimy zauważyć, że ceny są dużo wyższe niż w przypadku starszych braci.

Za dysk HDD o wielkości 1TB płacimy średnio 190 zł, natomiast za taką kwotę uda nam się wyrwać porządny dysk SSD o wielkości 120GB. Oczywiście, że standardowy użytkownik wybierze wolniejszy i pojemniejszy dysk, bo te 120GB jest małą ilością, szczególnie jeżeli chcemy grać w gry.

Wielkość 250GB jest odpowiednia, ale co powiecie na test dysku o pojemności 512GB?

Przedstawiam wam bohatera dzisiejszej recenzji: Dysk SSD Transcend 230S w opcji 512GB.

Dysk SSD Transcend 230S – 512GB

Dysk idealnie się wstrzelił w moje testy, ponieważ ostatnimi czasy dwie rzeczone SP550 nie dają sobie rady i potrzebowałem czegoś nowego.

Na początku sobie pomyślałem – w jaki sposób mogę przetestować tak duży dysk? Nie chodzi nawet o testy wydajnościowe, ale o zapełnienie takiej ilością danych.

To była dosyć dobra zagwozdka.

Produkt posiada następujące parametry:

  • Zapis do 520MB/s
  • Odczyt do 560MB/s
  • Pojemności od 128GB, 256GB oraz 512GB
  • Interfejs SATA III

W pudełku znajdziemy instrukcję obsługi, śrubki jak i ulotki. Bardzo dziwne, że w nie ma w zestawie ramki, która pozwoli na zwiększenie wysokości dysku z 7mm do standardowych 9mm. Nie każde urządzenie ma ramkę o mniejszej wielkości. Bardzo często dyski trafiają do starszych urządzeń, gdzie slot ma wysokość 9mm.

Dysk SSD Transcend 230S – 512GB

Do testów użyłem jednego programu – AS SSD, który został zaprojektowany do przeprowadzania operacji na dyskach SSD.

Poniższe wyniki pochodzą z dysku ADATA SP550

Natomiast te poniżej tej linijki tekstu są od dysku Transcend 230S

Jak możecie zobaczyć na screenach dysk Transcend wygrywa różnicą 400 punktów jeżeli chodzi o wielkość pliku 1GB i 5 GB. Uzyskujemy większą prędkość zapisu jak i odczytu. W teście 4K widzimy już mniejszą różnicę, ale w porównaniu z testem 64 bloków 4K – różnica jest diametralna.

Średni czas dostępu do plików – miejsce pierwsze dla dysku SSD370s.

Dysk SSD Transcend 230S – 512GB

Tyle z testów technicznych, bardziej ważne są dla mnie testy podczas standardowego użytkowania komputera.

Przez czas testów robiłem testowe wdrożenie Windows Server 2016 + 10tki dla małej firmy. Na tym jednym dysku trzymałem zarówno Windows Server i trzy maszyny wirtualne z 10tkami. W trakcie tych testów bardziej mnie ograniczał procesor I5 – 4460 niżeli sam odczyt i zapis danych na dysk.

Myślę, że na kolejne testy tak dużego dysku zrobię środowisko gdzie będę mógł testować pulpity zdalne dla użytkowników, przez co jeszcze bardziej obciążę odczyt dysku.

Co ciekawsze – miałem na nim jeszcze jedną maszynę – z WDSem, który wdraża innego systemy i  to też nie zajęło go na zbyt długo.

W najbliższym czasie chciałem zbudować swoją małą stację roboczą, na której będzie postawiony Hyper-V Server. Mam drugą płytę na LGA 1151, wystarczy kupić procesor, wydajny i cichy zasilacz… I już mam kandydata na dysk. Nie będę szedł w programowy RAID. Nie ma tam na tyle „krytycznych” danych, abym musiał płakać w momencie straty, a backup i tak będzie robiony na dyski NAS.

Dysk Transcend SSD370S do tego zadania nada się idealnie. Duża pojemność ( w testowanej wersji) oraz prędkości zapisu i odczytu dają dużego plusa.

Natomiast dużego minusa dysk otrzymuje za swoją cenę. W pierwszych akapitach napisałem, że dyski o takich pojemnościach można mieć za około 500 zł, tutaj musimy wyłożyć około 100 zł więcej. Dla przykładu dysk firmy Crucial jest tańszy, a według specyfikacji producenta oferuje takie same prędkości. Kwestia tego jak prezentuje się w praktyce.

Jeżeli miałbym dopłacić te 100 zł, aby mieć bezproblemowy zapis deklarowany przez Transcend – dlaczego by nie. Zwróci się w przyszłości w postaci czasu, który poświęcam na naukę. A jak wiadomo – czas jest bezcenny.