Philips 247E6

Post znajduje się w kategorii Recenzje

13 kwietnia 2018

Za każdą firmą stoi seria produktów, która daną markę reprezentuje. W przypadku firmy Samsung są to telefony, TP-Link – urządzenia sieciowe, HP – drukarki. A z czym kojarzy wam się firma Philips? Jakie jest wasze pierwsze słowo, którym możecie określić tę firmę? U mnie telewizory.

Nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po monitorze Philips **247E6EDAW**, który znalazł się pod moim dachem, a że w swoim życiu miałem do czynienia już z wieloma monitorami, począwszy od tanich, które służyły tylko w stylu „byle by coś wyświetlił” po takie za 2 tysiące i więcej, które były renomowanych firm, np. Eizo.

Ostatnie testy urządzeń od firmy AOC pokazały, że monitor nie musi być drogi. Zależnie od wymagań możemy się zadowolić 4K za 1500 zł, albo tańszym wariantem. Dlatego zaciekawiło mnie, co możemy uzyskać za kwotę 600 zł.

Kilka rzeczy mnie skusiło w tym urządzeniu – wyjście audio, którego tak bardzo potrzebuję, rozdzielczość fullHD, dobre kąty widzenia oraz niewielka cena.
Po otrzymaniu paczki czym prędzej przystąpiłem do testów urządzenia i moje pierwsze chwile z nim były… Zdziwieniem.

*„A wtedy wchodzę ja, cały na biało…”*

Philips 247E6

Onieśmielał swą białością. Klawiatura z myszką czarna, podkładka też, drugi monitor czarna obudowa. Więc jak teraz to się wszystko spasuje z jasną ścianą? Nie będzie się gryzło? Muszę przyznać, że jasny kolor ramek o wiele lepiej komponuje się z jasnymi odcieniami pomieszczenia w którym pracujemy.
Poza tym – ramka jest stosunkowo wąska, co jest plusem.

Philips 247E6EDAW jest ze specjalnej serii SoftBlue, która pozwala na wyeliminowanie szkodliwego niebieskiego światła. Tak napisali uczeni. I nie ci z amerykańskich uniwersytetów jak w reklamach, ale to ponoć prawda. Przetestowane, działa. Mogę potwierdzić, że mój wzrok rzeczywiście mniej się męczy. Ktoś może się spytać – po co ta technologia, skoro mamy f.luxa ? Ja np. bardzo mocno doceniłem mniejsze świecenie podczas pracy w edytorze Word, który ma bardzo dużo jasnej przestrzeni, która mocno świeci w oczy. Szczególnie podczas wieczornej pracy.
Doceniłem również opcję SmartImage, która pozwala mi na szybką zmianę ustawień kolorów na potrzeby rozrywki, przeglądania Internetu oraz codziennej pracy.

Jakość pracy była bardzo dobra, nie zauważyłem smużenia ekranu podczas oglądania filmów, grania w gry jak i podczas po prostu przeglądania Internetu. Czas reakcji w wysokości 5ms jest dla mnie w zupełności wystarczający.

Philips 247E6

Podczas testów przywiązuję bardzo dużą wagę do tego w jaki sposób można takie urządzenie wykorzystywać. Standardem jest dla mnie mocowanie VESA, które pozwoli nam na montaż na ramieniu, ścianie, czymkolwiek innym. Tutaj tego nie uświadczymy. Chcemy podwyższyć monitor, ponieważ stoi za nisko? Cóż, producent nie przewidział opcji regulacji wysokości i stopka, która swoją drogą jest bardzo stabilna ani drgnie. Albo drgnie, ale tylko w momencie, gdybyśmy chcieli go pochylić lub odchylić. Dobre i to… A z racji tego, że nie mamy możliwości regulacji wysokości to i nie ma jakże dla mnie bardzo użytecznej opcji pivota, czyli postawienia monitora w pionie, aby „widzieć więcej tekstu na ekranie”. Tutaj jest wielki minus za brak możliwości dopasowania go do siebie.

Philips 247E6

Urządzeniem możemy sterować bezpośrednio z menu ekranowego, które zamiast standardowych, fizycznych przycisków ma dotykowe… Zamontowane pod kątem. Bardzo czułe. Tak bardzo czułe, że mój kot kładząc się na stópce – wyłączał monitor. Samo ustawienie przycisków jest dziwne, ponieważ od prawej strony mamy najpierw diodę, potem przycisk zasilania i dopiero przyciski sterujące. Przez cały czas moich testów myliłem się z przełączaniem źródła sygnału co powodowało wyłączenie zasilania. W menu znajdziemy typowe opcje, np. ustawienie trybu pracy monitora, kontrast, format obrazu, gamma, głośność dźwięku, ustawienia koloru (temperatura, sRGB), język, w którym operujemy po monitorze, ustawienia OSD i możliwość resetu ustawień do domyślnych. Niezbyt dużo, ale dla 99% użytkowników w zupełności wystarczy. Z racji tych dotykowych przycisków uważam, że operowanie po menu jest dosyć ciężkie.

 

Philips 247E6

Jeżeli chodzi o cenę, monitor plasuje się w środku stawki. 600 zł za dobrej klasy monitor z bardzo przyzwoitymi kątami widzenia, matrycą IPS-ADS to nie jest dużo. Są pewne braki, które powodują, że cena mogła by spaść do tych 500 zł, ale… Nie jest najgorzej. Uważam, że jeżeli naprawdę potrzebujemy mieć monitor z białą obudową to ten będzie bardzo dobrym wyborem.

Głośniki

Temat głośników w monitorze jest dla mnie zawsze bardzo kontrowersyjny. Łapię się na tym, że któreś z urządzeń, które testuję będzie miało dobre głośniki i mój jeden z tańszych 2.1 firmy Logitech pójdzie na chwilę do szuflady. Nie wymagam dużo, chciałbym tylko bez problemu obejrzeć film, serial, chwilę pograć na konsoli. Niestety, kolejny monitor, który ma wbudowane głośniki a ja wspomnieniami wracam do HP Envy 27’, który miał głośniki Beats’a i grało to dobrze. A tutaj?

Moje testy zakończyły się na tym, że włączyłem muzykę, posłuchałem minutę, wyłączyłem i przeszedłem do obejrzenia Wilka z Wall Street. Też długo nie obejrzałem. Postanowiłem podłączyć zewnętrzne głośniki. Brak tonów niskich co jest normalne, ale brak tonów wysokich? Wszystko przytłumione i zupełnie nie tak jak powinno grać. No i jest cicho – siedząc bezpośrednio przed monitorem by wystarczyło, ale jeżeli usiądziecie na kanapie – będzie za cicho. Dlatego bardzo się cieszę z wbudowanego wejścia jak i wyjścia głośnikowego

Philips 247E6

Dobór wejść

Dobór wejść jest optymalny. Znajdziemy jeszcze bardzo popularne złączę VGA, DVI, które jest używane w komputerach stacjonarnych oraz coraz bardziej popularne HDMI, które w moim przypadku było użyte do podłączenia konsoli. DVI natomiast do podłączenia komputera. Trochę szkoda, że nie dostaliśmy tutaj DisplayPortu, który też jest dosyć popularny. U mnie by się przydał, bo zostało by mi wolne DVI do którego podłączyłbym RPI na którym pracowałem.

Philips 247E6

Podsumowanie

Podsumowując, przejdźmy na początek do plusów.

Dobre kąty widzenia, rodzaj matrycy, czas odświeżania, redukcja niebieskiego światła, wejścia oraz wyjście na Jack 3,5mm, stabilność stopki, optymalne ramki no i przyjemnie się gra w gry jak i ogląda seriale na Netflixie. W zestawie znajdziecie kabel Jack 3,5’ do połączenia komputera z wbudowanymi głośnikami oraz drugi – VGA.

Minusów jest kilka, które mimo wszystko mocno dyskwalifikują ten monitor w moim zastosowaniu.

Najbardziej dokucza mi brak standardu VESA, niemożność regulacji wysokości monitora (no chyba, że postawimy pod niego książki), brak złącza display-port i dość duży, zewnętrzny zasilacz. Do tego zawsze będę się doczepiał. Dla niektórych brak portów USB może być również problemem, jeżeli mamy ich deficyt. O dotykowym menu pisałem już wcześniej. Brakuje mi natomiast jakże już popularnego kabla HDMI. Czas wybudzania monitora też daje trochę do myślenia. Powinien być mniejszy.
Jak finalnie oceniam monitor Philipsa? Jeżeli szukasz urządzenia, które będzie się ładnie prezentowało na biurku (a wygląda o wiele ładniej niżeli używane przeze mnie Delle) to nie zawiedziesz się. Do tego dodajmy dobre kąty widzenia, uniwersalność złącz to daje nam to komfort użycia zarówno przy konsoli jak i domowym komputerze. Wbudowane głośniki mogą być plusem dla osoby, która słucha po cichu radia do swojej pracy. Nie obejrzycie filmu, nie pogracie na konsoli.

Ale jeżeli macie zewnętrzne głośniki tak jak ja – to podłączcie je i będzie wszystko ładnie grało.

Za filtr niebieskiego światła również podziękujecie. A właściwie to wasz wzrok wam podziękuje.


Poczytaj także o:

Enter-PSSession – vol 2

13 kwietnia 2018 // Krótko, PowerShell

Enter-PSSession i zarządzanie zaufanymi hostami

czytaj więcej

Łączymy się do O365 z poziomu PS przy włączonym MFA

13 kwietnia 2018 // Office 365, PowerShell

MFA nie musi być przeszkodą przy łączeniu się do O365 przez PowerShella

czytaj więcej


A może komentarz?